Proces terapii

blackboard on green meadow with matchstick man people

Niebezpieczeństwo dzisiejszego świata kryje się w tymczasowości przejawiającej się w różnych aspektach życia – od konsumpcji począwszy na więziach międzyludzkich kończąc. Można pokusić się o stwierdzenie, że widoczny jest trend o treści „żyć szybko, umierać młodo i zostawić po sobie dobrze wyglądające zwłoki”. Zagrażająca może się wydawać również niepewność związana z ciągła zmianą. Czasem w naszym życiu jedynym stałym elementem jest zamiana. W takim świecie trudno o znalezienie dogmatów, elementów stałych, które nie ulegną przekształceniu. I jak tu nie zwariować, nie mieć niepewności? Taki świat może męczyć, może w końcu zmęczyć. W takim świecie wartością nadrzędną wydaje się być rodzina, drugi człowiek, istniejąca między nimi relacja. Człowiek jest istotą społeczną. Potrzebuje drugiego człowieka do życia, omalże jak powietrza. Gdy pojawia się kłopot w związku człowiek może się udać się po pomoc.

„Jeśli terapia jest grą, w której na piedestale zostaje umieszczona teoria – wszyscy przegrywają. Jeśli Twoja terapia jutra jest taka sama, jak ta dziś, to Twoja terapia umiera […] W zmianie form tkwi mądrość metod terapeuty, praktykiem zmiany jest ten, kto nieustannie się zmienia, by pomagać innym dokonywać zmian.”[1]

Na terapię przychodzi człowiek, para, rodzina. Każdy jest ma swoje indywidualne doświadczenia życiowe, każdy ma swój określony problem, w określony sposób postrzega świat. Każdy człowiek, jest inny ma inne potrzeby więc i narzędzia będą konieczne różne – posługując się metaforą rzeźby – rzeźbiąc w granicie czy w wapniu, w drewnie lipowym czy sosnowym, będziemy potrzebowali innego dłuta, innej siły nacisku, by wyrzeźbić określony owal. Dłuto, narzędzie powinno być dobrane do konkretnego materiału, a nie w zależności do tego w jakiej szkole rzeźbiarz pobiera nauki. Choć jest bezsprzeczne, że jego kunszt powinien być wytrawny.

Zadaniem terapeuty, moim zadaniem, jest ten świat poznać, poznać problem i towarzyszyć czy pomagać człowiekowi wyjść z niego. Ważna jest elastyczność terapeuty, elastyczność w procesie terapii. Ważne są również jego kompetencje i metody pracy. Kompetencje i używane metody pracy mają na celu służyć człowiekowi poddającemu się terapii. Każdy człowiek oczekuje zaangażowania, pomocy w wyjaśnianiu, w rozwiązywaniu swoich problemów. Elastyczny terapeuta dostosuje wachlarz używanych środków do konkretnego, żywego człowieka, do konkretnej żywej rodziny czy pary.

Ważnym się wydaje zaciekawienie terapeuty człowiekiem. Naturalne zaciekawienie jest elementem, które pozwala poznać kontekst każdego z członków rodziny, poznać jego świat. Wielość perspektyw sprzyja zaciekawieniu, ich uwzględnianie sprzyja chęci współpracy. Współpraca uczestników dialogu jest istotna bowiem wpływa na jakość zamiany i możliwości jej dokonania.

Autor: Agnieszka Lorek-Groniewska

[1] http://systemowa.blogspot.com/2012/06/co-jest-systemowego-w-terapii.html